- Nazywam się Karolina, mieszkam na skraju Warszawy. Co oznacza, że do centrum jadę dłużej niż ludzie z innych miejscowości, ale za to mam jakieś 100 metrów do lasu. Takiego prawdziwego.
- Mieszkam w piwnicy, dlatego nie spodziewajcie się jakiejś ogromnej ilości zdjęć, bo światło tutaj jest delikatnie mówiąc kiepskie.
- Mam kota i trochę psa, bo pies mieszka na górze, ale często wpada po jakiś smakołyk lub głaskanko. Moim duchowym zwierzęciem jest jednak wilk i z nim się utożsamiam.
- Uwielbiam gry komputerowe i jest to dla mnie najlepsza forma spędzania wolnego czasu. Niestety czasem zabierająca go zbyt wiele.
- Choruje na Hashimoto, przez co moje życie odrobinkę kręci się wokół sposobów na normalne funkcjonowanie. Od początku tego roku nie jem glutenu, więc do "rozrywek" muszę dodać analizowanie składów i szukanie przepisów. Mam też alergię na jajka, więc te obydwie czynności wydłużają się dodatkowo.
- W związku z tym może kiedyś wrzucę jakieś przepisy, ale szczerze wątpię, bo w kuchni umiem zrobić tylko bałagan. A sprzątanie też nie jest moją mocną stroną.
- Lubię muzykę, ale raczej z tych cięższych. Uwielbiam też koncerty, ale koncerty są drogie i wypadają zazwyczaj w najgorszych możliwych terminach, więc chodzę raz na dwa lub trzy miesiące.
- Kiedyś czytałam książki, nawet dalej to lubię, ale nie czytam. Cały czas nie wiem dlaczego nie mogę się zebrać do czytania, skoro sprawia mi to przyjemność. A jak już się zbiorę to książka starcza mi na maksymalnie dwa wieczory.
- Zaczęłam pisać wiele opowiadań w życiu, ale skończyłam tylko dwa z nich. I to jak miałam mniej niż dziesięć lat...
- Nie lubię świąt - o czym pisałam podczas poprzedniego podejścia do mojego bloga
Mogłabym w sumie wymieniać dłużej. Ale miało być 10 to jest 10. Wybrałam jakieś całkowicie losowe fakty. Pewnie jest dużo ciekawszych lub bardziej istotnych, które w tej chwili pominęłam. Na pewno kiedyś o nich napiszę, lub same wyjdą w innych postach.
Na blogach lifestylowych czytelnicy lubią wiedzieć kto do nich pisze. Jednak, czy to jest blog lifestylowy? Bo ten mój "lajf" nie ma chyba żadnego konkretnego stylu.
Właściwie to jest całkiem zwyczajny. No ale zobaczymy, może się jakiś "stajl" z czasem znajdzie 😀Na blogach lifestylowych czytelnicy lubią wiedzieć kto do nich pisze. Jednak, czy to jest blog lifestylowy? Bo ten mój "lajf" nie ma chyba żadnego konkretnego stylu.

Brak komentarzy:
Prześlij komentarz